Posłuchaj na YouTube Gra Wojskiego na rogu - Pan Tadeusz oraz przeczytaj jeszcze raz fragment Księgi czwartej Pana Tadeusza str. 282 od słów : Natenczas Wojski o wykonaj w zeszycie zadania: 1. Na jakim instrumencie został zagrany tytułowy koncert, przez kogo i z jakiej okazji? 2. Opisz róg myśliwski Wojskiego. 3.
Gra Wojskiego na rogu - "Pan Tadeusz" - interpretacja Nie od dziś wiadomo, ze nic tak nie oddziałuje na naszą wyobraźnie jak poezja i muzyka. Adam Mickiewicz, jako poeta był wiec odpowiedzialny za pobudzanie naszych zmysłów poprzez dzieła literackie. To jednak jemu, jako wielkiemu wieszczowi nie wystarczało. Chciał dotrzeć do czytelnika inną drogą, przez muzykę. Oczywiście nie poprzez komponowanie na fortepianie czy innych instrumentach muzycznych. Chciał to przekazać w doskonalszej wersji. W epopei narodowej pan Tadeusz dokonał wiec niesamowitego połączenia, którego nikomu wcześniej się nie udało. Oto czytając takie fragmenty jak Koncert jankiela czy Grę Wojskiego na rogu, mamy wrażenie ze autentycznie słyszymy te dźwięki, ze jesteśmy tam. Dokonał wręcz fantastycznego połączenia, które wydawało by się z niemożliwego. Połączył w jedno muzykę i poezje. Idealnie to obrazuje fragment, gdy Wojski gra na rogu. Oto gdy o polowaniu na niedźwiedzia wszyscy gromadzą się wokół martwego zwierza, Wojski jako przywódca całego towarzystwa chwycił na taśmie przypięty swój róg bawoli długi cętkowany kręty jak wąż boa, oburącz do ust go przycisnął. Począł grać. Muzyka wydobywającą się z rogu, spowodowała ze słuchacze zamilkli. Różnorodność i piękno wydobywanych dźwięków ich wrecz porażała. Umilkli strzelcy, stali szczwacze zadziwieni Mocą, czystością, dziwną harmonią pieni Gdy tak stał z tym rogiem, zaraz po polowaniu którym przewodził, Wojski na powrót przypomniał słuchaczom czasy swojej sławy i wielkich czynów Starzec cały kunszt, którym niegdyś w lasach słynął, Jeszcze raz przed uszami myśliwców rozwinął Każda nuta miała swój wydźwięk i konkretne znaczenie. Grane nuty niosły za sobą wydarzenia zakończonego polowania. Umiał wydobywać z rogu takie dźwięki, które ilustrowały cały jego przebieg. Pobudkę miały symbolizować dźwięki nijako radosne rześkie. Bawiąc się intonacja chronologicznie przedstawiał kolejne wydarzenia i tak szczekanie psów przed polowaniem, grubsze dźwięki symbolizujące strzały oddane na polowaniu (...) Pobudka, potem Jęki po jękach skomlą: to psów granie; A gdzieniegdzie ton twardszy jak grzmot: to strzelanie. Natężenie siły dźwięków zwiastowało triumfalne zakończenie polowania na niedźwiedzia: - Dmie znowu, jakby w rogu były setne rogi, słychać, zmieszane wrzaski szczwania, gniewu, trwogi, / strzelców, psiarni i zwierząt; aż Wojski do góry podniósł róg i tryumfu hymn uderzył w chmury. Gra Wojskiego bardzo podobała się słuchaczom. Dodatkowo emocje i przeżycia potęgowało echo, które niosło dźwięki we wszystkie zakamarki lasu, i wydawało im się że muzyka ich wręcz otacza wszystkim się zdawało że Wojski wciąż gra jeszcze a to echo grało Adam Mickiewicz w tym krótkim fragmencie w pełni wykazał swój kunszt. Czytelnik zagłębiający się w tekst przez użyte środki stylistyczne wczuwa się w atmosferę polowania. Tekst ten Stanowi idealne połączenie słowa poetyckiego melodia. Całość sprawia,z e Polacy czytający na obczyźnie przez tego typu połączenia w pełni mogą poczuć swoja tradycje którą zajmowali się gdy Polska byłą jeszcze wolna.
Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało. Ile drzew tyle rogów znalazło się w boru, Jedne drugim pieśń niosą jak s choru do choru. I szła muzyka coraz szersza, coraz dalsza, Coraz ciższa i coraz czystsza, doskonalsza, Aż znikła gdzieś daleko, gdzieś na niebios progu! Wojski obiedwie ręce odjąwszy od rogu
Księga I – Gospodarstwo Zanim rozpocznie się właściwa akcja utworu, autor zwraca się do swojej ojczyzny Litwy. Wychwala jej piękno i przyznaje, że tęskni do stron, w których się wychował. Ma też nadzieję, że kiedyś tam powróci (ten fragment nazywany jest inwokacją). Teraz następuje opis domu Sędziego, i otaczającego go dobrze prowadzonego gospodarstwa. Pod bramę zajeżdża powracający z nauki w Wilnie dwudziestoletni Tadeusz Soplica. Nie był to kilka lat, dlatego chce od razu sprawdzić, ile się od tej pory I – GospodarstwoZanim rozpocznie się właściwa akcja utworu, autor zwraca się do swojej ojczyzny Litwy. Wychwala jej piękno i przyznaje, że tęskni do stron, w których się wychował. Ma też nadzieję, że kiedyś tam powróci (ten fragment nazywany jest inwokacją).Teraz następuje opis domu Sędziego, i otaczającego go dobrze prowadzonego gospodarstwa. Pod bramę zajeżdża powracający z nauki w Wilnie dwudziestoletni Tadeusz Soplica. Nie był to kilka lat, dlatego chce od razu sprawdzić, ile się od tej pory zmieniło. Zauważa ze zdziwieniem, że jego dawny pokój wydaje się być zajęty przez kobietę. Za oknem natomiast dostrzega ogródek i nie wie, co myśleć. Wtedy niespodziewanie zjawia się Zosia w białej halce. Przerażona widokiem nieznajomego ucieka z powrotem do ogrodu. Tadeusz również opuszcza Wojskiego, który opowiada mu o zmianach, jakie zaszły w domu. Udają się na przechadzkę pod las. Wojski zdradza Tadeuszowi, że jego wuj – Sędzia będzie chciał go teraz ożenić. Goście Sopliców wracają ze spaceru. Sędzia bardzo cieszy się na widok bratanka, wita się z nim, po czym udaje się na obchód się wieczorna uczta. Wojski przygotowuje stoły w sali zamkowej, gdyż jak twierdzi, domowe pokoje nie pomieszczą tylu gości (zamek jest głównym powodem sporów między Soplicami a Horeszkami od wielu lat).Podczas uczty Tadeusz zastanawia się, do kogo należy puste miejsce obok niego. Zaabsorbowany tymi myślami, zaniedbuje zasady etykiety i nie usługuje córkom Podkomorzego. Mężczyzna rozmawia z Sędzią na temat wychowania młodych. Razem ubolewają nad tym, że młodzież uczy się w szkołach wszystkiego oprócz ucztujących dołącza Telimena i zajmuje miejsce obok Tadeusza. Młodzieniec jest zachwycony kobietą. Z miejsca nawiązują rozmowę, która przeradza się we flirt. Młody Soplica myśli, że to ją spotkał tego ranka w swym dawnym przy stole nawiązuje się konflikt między Asesorem i Rejentem. Kłócą się oni o charty – Sokoła (należącego do Asesora) i Kusego (należącego do Rejenta) i o to, który z nich upolował zająca. Spór kończy Podkomorzy, który zapowiada skończonej uczcie Tadeusz prowadzi młodzież na nocleg. Sędzia kładzie się spać późnym wieczorem, ale zanim to zrobi, przychodzi do niego Ksiądz Robak z ważnymi II - ZamekPrzygotowania do polowania trwają. Rejent i Asesor prowadzą swojej psy, by rozsądzić wczorajszy się spóźniony Hrabia i zachwyca go widok zamku. W rozmowie z Klucznikiem Gerwazym poznaje historię posiadłość należała do Stolnika Horeszki, u którego służył Klucznik. Przyjaźnił się on z niejakim Jackiem Soplica, jednak młodzieniec kochał się w jego córce, czego Stolnik nie mógł zaakceptować, nie chciał bowiem Jacka za zięcia. Znieważony mężczyzna poprzysiągł zemstę i wkrótce potem, podczas najazdu Moskali, dołączył do ich grona i zastrzelił Horeszkę. Od tej pory Gerwazy nienawidzi wszystkich Sopliców i przyjął sobie za cel zniszczyć ich. Hrabia, urzeczony tą tragiczną historią, podkreśla, że w nim także płynie krew Horeszków i postanawia nie zawalczyć o prawa do zamku. Wkrótce potem udaje się na polowanie. Po drodze napotyka przebywającą w ogrodzie Zosię i ten widok wprawia go w jeszcze większy zachwyt niż ruiny zamku. Po interwencji Księdza Robaka, Hrabia udaje się w dalszą śniadaniu okazuje się, że spór Rejenta z Asesorem nadal pozostał nierozstrzygnięty. Zgromadzeni zaczynają rozmawiać o prawach, jakim podlegają myśliwi i Telimena opowiada im anegdotę o właścicielu chartów w Petersburga, gdzie kiedyś mieszkała. Wcześniej zapewnia po cichu Tadeusza, że nie jest z nim spokrewniona, i tylko z przyzwyczajenia wszyscy nazywają ją siostrą Sędziego. Ich flirt przerywa Wojski polujący na muchy. Telimena proponuje wyprawę na grzyby, na co wszyscy ochoczo III - UmizgiHrabia po raz kolejny spotyka Zosię i jest nią oczarowany tak samo jak poprzednio. Szybko okazuje się jednak, iż jego wyobrażenie o niej jako nimfie, okazuje się chybione, dziewczyna jest zwyczajna i prosta, w dodatku zajmuje się stadem gęsi. Rozczarowany mężczyzna odchodzi w stronę lasu, w którym trwa grzybobranie. Tylko jedna Telimena nie zajmuje się tą czynnością, udaje się za to, do „świątyni dumania”, czyli na pagórek. Odwiedza ją tam Sędzia, ponieważ chce wypytać o jej zdanie na temat ożenku Tadeusza z Zosią. Życzył sobie tego jego ojciec, przebywający obecnie za granicą. Telimena zdjęta zazdrością, nie zgadza się na to, twierdząc, że tylko ona jako opiekunka dziewczyny ma prawo decydować, za kogo wydać ją za mąż. Karze jednak Sędziemu poczekać z informowaniem Jacka Soplicy, bo po cichu liczy na to, że Tadeusz nie zgodzi się ożenić z Telimeny zbliżają się jednocześnie Hrabia i Tadeusz. Wszyscy troje prowadzą rozmowę na temat nieba i natury, jednakże dla Hrabiego i Telimeny większe znaczenie mają włoskie widoki. Nie doceniają oni piękna krajobrazu litewskiego, do którego próbuje przekonać ich młody Soplica. W pewnym momencie kobieta ukradkiem wręcza Tadeuszowi liścik i klucz do czasie obiadu przybywa gajowy z informacją, że niedźwiedź opuścił legowisko. Zebrani postanawiają więc następnego dnia wyruszyć na polowanie na IV – Dyplomatyka i łowyTadeusza budzi tajemnicza postać. Młodzieniec rozpoznaje w niej dziewczynę, którą spotkał pierwszego dnia po przybyciu do Soplicowa. Chce z nią porozmawiać, jednak tajemnicza postać ucieka. Młody Soplica jest już spóźniony na polowanie, ale udaje się w pościg za w karczmie Żyda Jankiela Ksiądz Robak pobudza szlachtę do wszczęcia powstania i walki przeciwko Rosjanom. Zachęcona szlachta śpiewa Mazurka Dąbrowskiego i podziwia postać Tadeusza lesie trwa polowanie na niedźwiedzia. Uczestniczą w nim również Hrabia i spóźniony Tadeusz. W pewnym momencie rozjuszone zwierzę rzuca się w ich kierunku, ale obaj niedoświadczeni w łowach chybią. Gdy niedźwiedź ma zaatakować, pocisk z innej broni trafia go prosto w głowę. Wojski gra na rogu melodię kończącą obiedzie Rejent i Asesor jak zwykle się kłócą, tym razem o to, który z nich zabił zwierza. Spór rozstrzyga Gerwazy, przyznając, że ksiądz Robak wyrwał mu z ręki pistolet i oddał ten celny strzał. Podczas uczty (ze słynnym polskim bigosem) Wojski dla załagodzenia sporu opowiada historię o Domejce i Dowejce, których podzieliła podobna kłótnia, a on w końcu ich pogodził. …
Karta pracy nr 1. Kto jest kim w „Panu Tadeuszu”? 1. Ustal, kim są dla siebie wymienieni bohaterowie. Jacek jest dla Tadeusza .., dla Sędziego
Wojski Hreczecha to daleki krewny i przyjaciel Sędziego, miał być także jego teściem, jednak jego córka zmarła przed ślubem. Obecnie sprawuje w Soplicowie funkcję zarządcy domu (zwłaszcza pod nieobecność Sędziego). Mądry, sprytny i utalentowany, przewodzi polowaniom, wspaniale gra na rogu, dowodzi podczas bitwy z Moskalami i rozstrzyga spór Asesora i Rejenta. Zna dobrze historię Polski i często opowiada różne historie. Podczas zaręczyn na końcu utworu pełni funkcję mistrza ceremonii, pilnując, by wszystko przebiegło zgodnie z planem. Pan Tadeusz czyli ostatni zajazd na Litwie historia szlachecka z roku 1811-1812 we dwunastu księgach wierszem. Tytuł ten kryje w sobie całą najważniejszą zawartość treściową „Pana Tadeusza”: Pan Tadeusz – młody, niczym specjalnie niewyróżniający się szlachcic, to tytułowy ale wcale nie najważniejszy bohater utworu. Jest
Zrazu odzew dźwięczący, rześki: to pobudka; Potem jęki po jękach skomlą: to psów granie; A gdzieniegdzie ton twardszy jak grzmot: to strzelanie. Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało, Źe Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało. Zadął znowu; myśliłbyś, że róg kształty zmieniał I że w ustach Wojskiego to grubiał, to cieniał, Udając głosy zwierząt: to raz w wilczą szyję Przeciągając się, długo, przeraźliwie wyje, Znowu jakby w niedźwiedzie rozwarłszy się garło, Ryknął; potem beczenie żubra wiatr rozdarło. Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało, Źe Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało. Wysłuchawszy rogowej arcydzieło sztuki, Powtarzały je dęby dębom, bukom buki. Dmie znowu: jakby w rogu były setne rogi, Słychać zmieszane wrzaski szczwania, gniewu, trwogi, Strzelców, psiarni i zwierząt; aż Wojski do góry Podniósł róg, i tryumfu hymn uderzył w chmury. Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało, Źe Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało. Ile drzew, tyle rogów znalazło się w boru, Jedne drugim pieśń niosą jak z choru do choru. I szła muzyka coraz szersza, coraz dalsza, Coraz cichsza i coraz czystsza, doskonalsza, Aż znikła gdzieś daleko, gdzieś na niebios progu! Wojski obiedwie ręce odjąwszy od rogu Rozkrzyżował; róg opadł, na pasie rzemiennym Chwiał się. Wojski z obliczem nabrzmiałym, promiennym, Z oczyma wzniesionymi, stał jakby natchniony, Łowiąc uchem ostatnie znikające tony. A tymczasem zagrzmiało tysiące oklasków, Tysiące powinszowań i wiwatnych wrzasków. Uciszono się z wolna i oczy gawiedzi Zwróciły się na wielki, świeży trup niedźwiedzi: Leżał krwią opryskany, kulami przeszyty, Piersiami w gęszcze trawy wplątany i wbity, Rozprzestrzenił szeroko przednie krzyżem łapy, Dyszał jeszcze, wylewał strumień krwi przez chrapy,
Podkomorzy Przyjaciel Sędziego, cieszy się wielkim autorytetem wśród szlachty. Dba o tradycję i obyczaje. W Soplicowie ma rozstrzygnąć spór o zamek. Wojski Herczecha Krewny i przyjaciel Sędziego, zarządca Soplicowa. Skutecznie rozwiązuje konflikty. Gawędziarz z poczuciem humoru, mistrz gry na rogu.

Opis rogu Wojskiego., Pierwsze dźwięki muzyki., Zdziwienie strzelców na głos rogu., Historia łowów opowiedziana dźwiękami rogu., Naśladowanie odgłosów zwierząt., Echo i muzyka., Oklaski i wiwaty słuchaczy.. Leaderboard This leaderboard is currently private. Click Share to make it public. This leaderboard has been disabled by the resource owner. This leaderboard is disabled as your options are different to the resource owner. Log in required Options Switch template Interactives More formats will appear as you play the activity.

Wyjaśnienie:Granie na bawolim rogu w epopei Adama Mickiewicza „Pan Tadeusz” ma wymiar symboliczny. Wojski sięgał po ten „instrument” w doniosłych chwilach. A gdzieniegdzie ton twardszy jak grzmot - to strzelanie. Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało, Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało. Zadął znowu; myśliłbyś, że róg kształty zmieniał I że w ustach Wojskiego to grubiał, to cieniał, Udając głosy zwierząt: to raz w wilczą szyję Przeciągając się, długo, przeraźliwie wyje; Znowu, jakby w niedźwiedzie rozwarłszy się garło, Ryknął; potem beczenie żubra wiatr rozdarło. Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało, Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało. Wysłuchawszy rogowej arcydzieło sztuki, Powtarzały je dęby dębom, bukom buki. Dmie znowu: jakby w rogu były setne rogi, Słychać zmieszane wrzaski szczwania, gniewu, trwogi, Strzelców, psiarni i zwierząt; aż Wojski do góry Podniósł róg, i tryumfu hymn uderzył w chmury. Tu przerwał, lecz róg trzymał; wszystkim się zdawało, Że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało. Ile drzew, tyle rogów znalazło się w boru, Jedne drugim pieśń niosą jak z choru do choru. I szła muzyka coraz szersza, coraz dalsza, Coraz cichsza i coraz czystsza, doskonalsza, Aż znikła gdzieś daleko, gdzieś na niebios progu! Potem bohaterowie rozpalili z chrustu i pni wielkie ognisko, rozwiesili nad nim kociołki, w których z produktów przywiezionych ze sobą na wozie ugotowali bigos. Po napełnieniu żołądków gorącą potrawą oraz wypiciu sporej ilości wódki, całe towarzystwo załadowało martwą zdobycz na wóz, wsiadło na konie i ruszyło w stronę dworu. strona: - 1 - - 2 -Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij . 256 275 226 419 391 131 298 153

pan tadeusz wojski gra na rogu