Na podstawie zacytowanego przepisu może Pan skierować pismo do osoby, która swoimi fałszywymi oskarżeniami i pomówieniami narusza Pana dobre imię, z wezwaniem do zaprzestania takich działań. W piśmie takim można zaznaczyć, że w razie niezaniechania obrażających Pana działań zostanie wszczęte postępowanie sądowe w tej sprawie.

Dziękuję za odzew na mojego maila. Próbowałem pisać w inne miejsca związane z pomocą prawną, ale adresy mailowe podane na różnych stronach nie działają. Przechodząc do sprawy. Mój ojciec ponad 20 lat temu ożenił się ponownie. Moja mama zmarła, gdy miałem 4 lata. Macocha od kiedy pamiętam w ogóle nie interesowała się moją osobą. Wielokrotnie robiła mi na złość, podjudzała mojego ojca przeciwko mnie, kłócili się ciągle z moim ojcem. Kłócą się dosłownie codziennie. Leją się, biją się, szarpią się, popychają. Zasypiam w korkach do uszu. Ja nigdy nie wnikałem w ich życie, ani w ich dziwne problemy. Wszystkie te kłótnie nagrywam na dyktafon, o czym oni nie wiedzą. Już od dziecka macocha przestała mi gotować posiłki, prać, sprzątać, tak jak bym nie istniał. Od około 15 lat przestałem się zupełnie do nich odzywać, w ogóle. Mieszkamy w jednym, 2-pokojowym mieszkaniu spółdzielczym. Nie komunikujemy się ze sobą już tyle lat i nie rozmawiamy. Po pewnym czasie macocha wymusiła, aby ojciec częściowo wykupił mieszkanie. Obecnie jest ono spółdzielczo-własnościowe. Od tego momentu macocha odgraża się mi bezpośrednio i pośrednio, wyzywa mnie że jestem alfonsem i narkomanem, wywyższa się, że ona ma więcej praw w tym domu, w ten sposób chce, abym się wyprowadził z mieszkania. Rozpoczyna kłótnie z moim ojcem, w których opowiada na mnie bzdury, ze zachlapałem łazienkę, że nie sprzątam w swoim pokoju, szydzi ze mnie, wyśmiewa się ze mnie, z mojej siostry, z mojej zmarłej mamy. Siostra nie mieszka z nami od 25 lat. Macocha robi to celowo i złośliwie, aby ten jeszcze bardziej stracił do mnie zaufanie. Jej chodzi o nasze mieszkanie. Chce się mnie pozbyć lub przynajmniej mi zaszkodzić, aby mój ojciec nie przepisywał na mnie mieszkania lub przepisał jej całość. Macocha ma ukończone 6 klas podstawówki. Jest to dosłownie baba ze wsi, wzięta prosto z pola, od krów. Zero kultury, zero ogłady, zero wychowania. Ojciec ma wykształcenie podstawowe. Kulturalny nigdy nie był, ani wobec swojej matki (mojej babci), ani mojej siostry, ani mojej zmarłej mamy, ani wobec sąsiadów. Ojciec jest w bloku uważany za gbura i prostaka, natomiast moja macocha za plotkarkę. Ja obecnie mam już wykształcenie wyższe. Doszło do tego, że macocha podjudzała mojego ojca do tego stopnia, że zaczęła mu wmawiać, że ja ją podobno kiedyś pobiłem, że się znęcam nad nią fizycznie i psychicznie, że ją oplułem i rozpycham się w kuchni. Żadne z takich rzeczy nie miało miejsca. Doszło do tego, że mój ojciec także zwrócił się przeciwko mnie. Wrzeszczał na mnie, wyzywał mnie od różnych istot, wielokrotnie mnie bił skórzanym pasem, oraz drewnianym drągiem, który stał za pralką, używał wobec mnie słów wulgarnych. Ja wcześniej już zgłaszałem sprawy na Komisariacie na ul. Podchorążych, dzwoniłem po partol Policji, rozmawiałem z Dzielnicowym. Niewiele to dało. Macocha zaczęła jeszcze bardziej podjudzać mojego ojca przeciwko mnie. Nakłaniała, aby on też chodził na Policję i zgłaszał na mnie fałszywe doniesienia, że niby ja coś im złego robię, co jest nieprawdą. Po wakacjach 2013 roku przyszedł standardowo Dzielnicowy do naszego domu i oświadczył, że macocha i mój ojciec wspólnie zgłosili na Komendzie na ul. Malczewskiego zawiadomienie, że ja od kilku lat się nad nimi znęcam fizycznie i psychicznie, że ich biję. Zgłupiałem zupełnie. Okazało się, że macocha ma zrobioną jakąś obdukcję z której wynikało, że doznała obrażeń ciała na czas krótszy niż 7 dni: siniaki, stłuczenie łokcia, obicia ogólne. Macocha ma chorobę wieńcową, chorą tarczycę, ma chorą trzustkę, ma cukrzycę II stopnia, miała robione by-passy na sercu, ogólnie jest bardzo słaba, bierze garściami różne leki, m. in, na rozrzedzenie krwi. Dowiedziałem się, że macocha założyła mi niebieską kartę – nie mojemu ojcu, ale mi. Dodatkowo macocha była w MOPS-ie i też zgłosiła tam jakieś bzdury na mój temat i że ją pobiłem. W styczniu 2104 roku otrzymałem telefon, że mam się zgłosić na Komisariat na ul. Malczewskiego, celem złożenia wyjaśnień. Pojechałem tam 16 stycznia. Aspirantka (pani Barbachowska), która mnie przesłuchiwała, była bardzo nie miła, nie zachowywała neutralności, zachowywała się tak, jakby ona z góry wiedziała już wszystko w tej sprawie i tak, jakbym z góry ja był winny, nie dała mi dość do słowa, nie słuchała co mam do powiedzenia. Przeglądając tę całą teczkę z dokumentacją przeciwko mnie wyczytałem, że mój ojciec złożył na mnie zawiadomienie, że:- znęcam się nad nim fizycznie i psychicznie od kilku lat- biję go regularnie do tego stopnia, że raz upadł i stracił przytomność- że nie myję po sobie wanny, że kąpię się 3 godziny i zostawiam mokrą ściekę od podłogi- że ojciec przeze mnie mnie płaci wysokie rachunki za prąd, po 500zł miesięcznie, mimo, że zameldowane są u nas 3 osoby. To są bzdury jakieś, na które mój ojciec nie przedstawił żadnego dowodu, tylko sam tekst pisany. Nawet nie dołączył ksero za ten niby rachunek za prąd. Macocha natomiast stwierdziła w zawiadomieniu, że:- znęcam się nad nią fizycznie i psychicznie od kilku lat- oplułem ją i rozpycham się w kuchni- że ją pobiłem dotkliwie i ma wyniki właśnie w/w obdukcji, która może, ale (nie musi) mieć związku z zaistniałym przeze mnie pobiciem. To także są bzdury totalne, bo żadne z takich zdarzeń nie miało miejsca. Nie ma także żadnych dowodów bezpośrednich, tylko tekst pisany + obdukcja. Podobno nie było świadków, nie była wezwana Policja na miejsce zdarzenia, sąsiedzi nic nie wiedzą (słyszą tylko kłótnie między moim ojcem a macochą) i ja nic nie wiem. Przy przesłuchaniu miałem przy sobie najnowsze zawiadomienia przeciwko mojemu ojcu i jego żonie oraz 2 płyty CD z nagraniami ich kłótni, wyzwisk, bójek, szarpaniny, itp. Ona w ogóle nie chciała tego brać pod uwagę, nie chciała przesłuchać, nie chciała dołączyć tego do akt sprawy, ani płyt, ani mojej dokumentacji. Spisała tylko odręcznie moje wyjaśnienia, że żadne z tych zdarzeń nie miało miejsca i że oni kłamią i tyle. Ja tego samego dnia złożyłem zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez moją macochę. Dołączyłem wszystkie moje stare pisma, które pisałem wcześniej na ul. Podchorążych oraz płyty z kłótniami. Następnego dnia dostałem telefon, abym osobiście złożył raport, czy jakoś tak. Spisano to, co miałem do powiedzenia, oraz to co czytałem z mojego pisemnego zawiadomienia. Sporo tego było. Potem powiedziano mi, że mam czekać kilka dni na telefon i ktoś się zajmie moją sprawą. Na razie jest cisza. Po kilku dniach złożyłem podobne zawiadomienie, ale przeciwko mojemu ojcu i dołączyłem także te 2 płyty CD z ich wariacjami. Obecnie czekam na wezwanie mnie, abym zgłosił się na złożenie zeznań i spisania raportu. To tyle z mojej opowieści. Zastanawiam się, co ja mam robić dalej. Przede mną końcówka pisania pracy magisterskiej na Wydziale Elektroniki i Informatyki na Politechnice Warszawskiej, a potem obrona pracy. Jestem opanowanym i spokojnym człowiekiem, zajmuję się komputerami, mam swój świat, chodzę do bibliotek, bo jest cicho i tam pracuję, piszę, uczę się tam, nie wadzę nikomu, ani się nie naprzykrzam. Ale mimo to jestem cały w nerwach, nie mogę spać w nocy, serce mi wali, chyba oszaleję. Proszę o pomoc, bo niedługo zwariuję. Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa w sytuacji, gdy pada Pan ofiarą nieprawdziwych oskarżeń i pomówień, ma Pan możliwość dochodzenia swoich praw zarówno w procesie cywilnym, jak i Pan na drodze cywilnej podejmować działania prowadzące do zaprzestania krzywdzących Pana pomówień (skierować pismo, ewentualnie zawnioskować do sądu cywilnego o wydanie orzeczenia zakazującego dalszych pomówień), jednocześnie może Pan wnieść do sadu karnego akt oskarżenia, którego skutkiem będzie ukaranie osoby wysuwającej wobec Pana fałszywe oskarżenia. Zgodnie z art. 24 § 1 Kodeksu cywilnego „ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia można także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie można również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny”. Na podstawie zacytowanego przepisu może Pan skierować pismo do ojca i macochy, którzy swoimi fałszywymi oskarżeniami i pomówieniami naruszają Pana dobre imię, z wezwaniem do zaprzestania takich działań. W piśmie takim można zaznaczyć, że w razie niezaniechania obrażających Pana działań zostanie wszczęte postępowanie sądowe w tej sprawie. Jeżeli po otrzymaniu pisma nie ustaną obraźliwe dla Pana pomówienia, należałoby rozważyć skierowanie sprawy do sądu cywilnego. W postępowaniu cywilnym może Pan wnioskować, aby sąd zakazał dalszych naruszeń Pana dóbr osobistych oraz aby osoba, która się ich dopuściła, złożyła oświadczenie, w którym wycofa się z wcześniejszych pomówień. Ma Pan również prawo żądać zadośćuczynienia pieniężnego będącego rekompensatą za szkody moralne, których doznał Pan w związku z fałszywi oskarżeniami. Może Pan również zażądać, aby osoba, która Pana zniesławia, zapłaciła pewną sumę pieniędzy na rzecz organizacji pożytku publicznego, np. na PCK, Caritas itd. Oprócz przedstawionej powyżej drogi procesu cywilnego może Pan dochodzić swoich praw na podstawie przepisów Prawa karnego. Zgodnie z art. 212 § 1 Kodeksu karnego „kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku”. Według art. 212 § 4 tegoż kodeksu przestępstwo jest ścigane z oskarżenia prywatnego. Oznacza to, że pokrzywdzony (Pan) osobiście lub przez pełnomocnika wnosi do sądu karnego akt oskarżenia. W procesie karnym sąd bada, czy zachowanie oskarżonej osoby nosi znamiona przestępstwa zniesławienia, a następnie prowadzi postępowanie dowodowe, które ma wyjaśnić, czy opinie wyrażane przez osobę oskarżoną mogły poniżyć pokrzywdzoną osobę w opinii publicznej lub narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywanego przez nią zawodu, zajmowanego stanowiska lub prowadzenia działalności. Jeżeli sąd uzna, że zaszły takie okoliczności, wobec oskarżonej osoby może zostać orzeczona kara więzienia do roku lub grzywna. Co więcej – po zakończeniu postępowań karnych wszczętych przez Pana macochę i ojca, w sytuacji ich umorzenia – może Pan złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 238 („zawiadomienie o przestępstwie niepopełnionym”), tj. złożyć zawiadomienie, że Pana ojciec i macocha powiadomili Komendę Policji o podejrzeniu popełnienia przez Pana przestępstwa na ich szkodę wiedząc, że Pan tego przestępstwa nie popełnił. Biorąc pod uwagą powyższe wyjaśnienia, powinien Pan rozważyć, które rozwiązanie będzie dla Pana dogodniejsze. Należy podkreślić, że nie są to wyjścia wykluczające się.

Czy zastanawiałeś się jednak nad sytuacją osoby fałszywie oskarżonej o mobbing lub molestowanie seksualne? Pomagam w… Marcin Frąckowiak on LinkedIn: Kariera zniszczona przez fałszywe
Artykuł 94 3 § 2 definiuje mobbing. Pojęcie to oznacza wszelkie działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko niemu, polegające na jego uporczywym i długotrwałym nękaniu bądź zastraszaniu, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie albo ośmieszenie go, izolowanie lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Choć to przepis broniący etatowców, ci czasem stawiają pracodawcy nieuzasadniony zarzut stosowania wobec nich mobbingu. Może to wynikać albo ze złej woli podwładnego, albo z niewłaściwej interpretacji zachowania szefa. Ustawodawca nie pozostawia jednak pracodawców bez obrony przed takimi oszczerstwami. ?I to zarówno gdy są oni osobami fizycznymi, jak i prawnymi. Przeprosiny w prasie Zatrudniający może przede wszystkim wystąpić z pozwem o ochronę dóbr osobistych i w tym zakresie domagać się zaniechania przez podwładnego działań im zagrażających (należy je konkretnie wskazać). Gdy zaś doszło do naruszenia tych dóbr, wolno mu domagać się dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków. W szczególności chodzi o złożenie oświadczenia o odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie, np. zamieszczenia w prasie oświadczenia ?z przeprosinami wobec szefa za nieprawdziwy zarzut stosowania przez niego mobbingu. W grę wchodzą też roszczenia majątkowe o zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę lub o zasądzenie odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny. Albo jeżeli wskutek działania naruszającego dobro osobiste powstała szkoda, pokrzywdzony może domagać się jej naprawienia na zasadach ogólnych ?(art. 23-24, 43, 415 oraz 448 kodeksu cywilnego w zw. ?z art. 300 >patrz przykład fragmentu petitum pozwu ?o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie). Ważne! Pozew o ochronę dób osobistych wnosi się do sądu okręgowego wydziału cywilnego (art. 17 pkt 2 kodeksu postępowania cywilnego). Opłata stała od tego pozwu wynosi 600 zł (art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy z 28 lipca 2005 r. ?o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, tekst jedn. DzU z 2010 r. nr 90, poz. 594 ze zm., dalej ustawa o kosztach). Opłata sądowa od dochodzonego tym pozwem zadośćuczynienia wynosi 5 proc. jego wysokości, ale nie mniej niż ?30 zł i nie więcej niż 100 tys. zł (art. 13 ust. 1 ustawy o kosztach). Odszkodowanie ?za kłamstwo Gdy zaś pracownik w sposób nieuzasadniony wręczył swojemu szefowi wilczy bilet, a wskazana przez niego przyczyna stosowania mobbingu okazała się w toku procesu pozbawiona podstaw, zatrudniający może wystąpić przeciwko pracownikowi z roszczeniem o odszkodowanie. Należy się ono w wysokości uposażenia podwładnego za okres wypowiedzenia, a w razie rozwiązania umowy terminowej lub zawartej na czas wykonywania określonej pracy – za 2 tygodnie. Tak stanowią art. 61 Autopromocja Specjalna oferta letnia Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc KUP TERAZ 1 i 61 2 § 1 Przykład W ustawowym czasie pani Olga rozstała się dyscyplinarnie ?z pracodawcą (panem Pawłem). Jako przyczynę tej decyzji wskazała stosowanie mobbingu przez przełożonego. Konkretnie podała, że bez uzasadnienia ?nie udzielił jej urlopu wypoczynkowego od 5 do 18 sierpnia 2013 r. Pan Paweł uznał jednak, że rozwiązanie angażu ?w tym trybie było nieuzasadnione, dlatego zażądał od pani Olgi odszkodowania ?w wysokości uposażenia za ?3 miesiące (zatrudniał ją na czas nieokreślony od 5 lat). W pozwie argumentował, że plan urlopów na 2013 r. został ustalony?w styczniu 2013 r. według wniosków przedstawionych przez pracowników, w tym też przez panią Olgę. Ta wyznaczyła swój urlop od 1 do 15 lipca 2013 r. Wolne to wykorzystała w całości. Natomiast pozostałe 5 dni spożytkowała między marcem ?a kwietniem 2013 r. Zaległego urlopu wypoczynkowego ?nie miała. W sierpniu 2013 r. ?nie przysługiwał jej już zatem nawet dzień pauzy, o czym pani Olga została poinformowana ?w obecności głównej księgowej (która na rozprawie potwierdziła to, zeznając jako świadek). Sąd przyznał rację panu Pawłowi ?i zasądził od pani Olgi na jego rzecz odszkodowanie w żądanej wysokości. Za poniżenie ?– oskarżenie Pracodawca – osoba fizyczna albo reprezentant zatrudniającego będącego osobą prawną może też wnieść prywatny akt oskarżenia przeciwko temu, kto formułuje bezzasadny zarzut stosowania mobbingu. Taka skarga potencjalnie poniża w opinii publicznej, względnie naraża na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Zachowanie takie można natomiast kwalifikować jako przestępstwo zniesławienia, zagrożone karą grzywny albo ograniczenia wolności. A jeśli sprawca dopuszcza się tego czynu zabronionego za pomocą środków masowego komunikowania, musi liczyć się z grzywną, ograniczeniem albo pozbawieniem wolności do roku. Jeśli sąd uzna winę, może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego (czyli niesłusznie pomówionego pracodawcę). Ściganie przestępstwa zniesławienia odbywa się wyłącznie z oskarżenia prywatnego. Tak stanowi art. 212 kodeksu karnego >patrz przykład prywatnego aktu oskarżenia. Ważne! Prywatny akt oskarżenia można ograniczyć do oznaczenia osoby oskarżonego, zarzucanego mu czynu oraz wskazania dowodów, na których opiera się oskarżenie (art. 487 Nie wymaga on więc uzasadnienia. Przy wnoszeniu tego aktu oskarżenia należy uiścić opłatę w wysokości 300 zł (§ 1 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 28 maja 2003 r. ?w sprawie wysokości zryczałtowanej równowartości wydatków w sprawach z oskarżenia prywatnego, DzU nr 104, ?poz. 980). Prywatny akt oskarżenia kieruje się do sądu rejonowego (art. 24 § 1 w którego okręgu popełniono przestępstwo (art. 31 § 1 ?W sprawach z oskarżenia prywatnego stosuje się przepisy o postępowaniu uproszczonym z uwzględnieniem różnic zachodzących między tymi trybami (art. 485 Sąd orzeka jednoosobowo (art. 476 § 1 Autorka jest adwokatem podstawa prawna:
Hasło do krzyżówki „nagonka” w słowniku krzyżówkowym. W naszym internetowym leksykonie szaradzisty dla słowa nagonka znajduje się prawie 148 definicji do krzyżówek. Definicje te podzielone zostały na 8 różnych grup znaczeniowych. Jeżeli znasz inne definicje dla hasła „ nagonka ” lub potrafisz określić ich nowy kontekst
Oskarżanie innych osób ma różne podłoże, na szczęście większość z nich jest oparta na prawdziwych faktach. Niestety zdarzają się fałszywe oskarżenia, które mogą być nacechowane chęcią odegrania się na innej osobie. Co wówczas grozi sprawcy takiego oskarżenia? Podstawa prawna i komentarz Analizowane zagadnienie zostało uregulowane w art. 234 Kodeksu karnego (dalej: Z przestępstwem mamy do czynienia, gdy osoba przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie tych czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego. Za tego typu zachowanie ustawodawca przewidział karę grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Z powyższego wynika, iż sprawcą omawianego przestępstwa może być każda osoba. Polecamy: Seria 5 książek. Poznaj swoje prawa! Przestępstwo fałszywego oskarżenia stanowi występek, a nadto jest przestępstwem formalnym bezskutkowym, co potwierdził SN w postanowieniu o sygn. akt III KK 61/06 z dnia 10 sierpnia 2006 roku. W tym samym orzeczeniu wskazano również, że "jednym ze znamion określających czynność sprawczą jest skierowanie oskarżenia (zawierającego zarzut nieprawdziwy) do jednego z organów wymienionych w art. 234 ale wymóg oskarżenia "przed organem powołanym do ścigania lub orzekania" nie ma charakteru skutku. Dla bytu przestępstwa fałszywego oskarżenia określonego w art. 234 obojętne jest także to, czy przeciwko osobie fałszywie oskarżonej wszczęto postępowanie karne lub dyscyplinarne, względnie czy została skazana lub ukarana". Fałszywe oskarżenie a zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie Istotnym problemem jest odróżnienie od siebie dwóch przestępstw, które uregulowano w ustawie karnej, a mianowicie fałszywego oskarżenia z art. 234 oraz zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie z art. 238 Różnice między tymi przestępstwami wyjaśnił w wyroku SN o sygn. akt IV KK 129/04 z dnia 14 września 2004 roku, w którym uznano, że "fałszywe oskarżenie, o jakim mowa w art. 234 jest dokonane z chwilą dojścia treści oskarżenia (zawierającego zarzuty nieprawdziwe) do autora, którym jest organ powołany do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, w tym przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne. Pobudki i motywy sprawcy są dla bytu omawianego przestępstwa obojętne. Z kolei występek z art. 238 (tj. zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie) różni się tym od występku z art. 234 że sprawca, zawiadamiając organ powołany do ścigania przestępstw lub przestępstw skarbowych o rzekomo popełnionym przestępstwie, nie wskazuje osoby, która miała je popełnić. Informuje więc o zdarzeniu, którego w ogóle nie było lub przedstawia zdarzenie prawdziwe jako przestępstwo cięższe przez podanie nieprawdziwych okoliczności". Nadto "w doktrynie wyrażono pogląd, że jeżeli zawiadomienie, o jakim mowa w art. 238 zawiera jednocześnie fałszywe oskarżenie konkretnej osoby, to sprawca tego czynu będzie odpowiadał wyłącznie za fałszywe oskarżenie, czyli jedynie za występek z art. 234 Zgodnie z art. 233 § 5 pkt 2 sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia, jeżeli sprawca dobrowolnie sprostuje fałszywe zeznanie, opinię, ekspertyzę lub tłumaczenie, zanim nastąpi, chociażby nieprawomocne, rozstrzygnięcie sprawy. Polecamy serwis: Prawo karne
Fałszywe celowe oskarżenie (zmowa pracowników) Bezpodstawne oskarżenie; Niejednoznaczny wynik postępowania wyjaśniającego; Jak uspokoić relacje w zespole po zakończonym postępowaniu wyjaśniającym; Czy jest możliwy i jak zapewnić powrót do pracy osoby fałszywie lub bezpodstawnie obwinionej

Sprawy sądowe o mobbing są jednymi z najtrudniejszych pod kątem dowodowym. Pracownik, który decyduje się na skierowanie takiej sprawy do sądu celem uzyskania rekompensaty pieniężnej, musi udowodnić aż osiem przesłanek zawartych w przepisach Kodeksu pracy. Nie jest to proste, tym bardziej, że przesłanki te muszą być spełnione łącznie. Ciężko przedstawić też dowody, chociażby na okoliczność, że mobbing trwał przez 6 miesięcy, a mobber znęcał się nad pracownikiem np. dwa razy w tygodniu. Znalezienie świadków gotowych do zeznawania w sądzie, to wyczyn godny medalu olimpijskiego. Zwykle zastraszony jest bowiem cały zespół. Zgodnie z art. 94 [3] § 2 Kodeksu pracy – „Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników.” Cały dramat sytuacji polega na tym, że to pracownik musi udowodnić, że doświadczył mobbingu, którego definicja jest jednak dosyć skomplikowana. Na mobbing składa się szereg zachowań, a brak zaistnienia choćby jednej przesłanki, czyni powództwo bezzasadnym. Co zrobić, gdy trudno udowodnić mobbing? Pytanie więc co zrobić w sytuacji, gdy dane działania pracodawcy w stosunku do pracownika były wprawdzie bezprawne, niezgodne np. z zasadami współżycia społecznego, ale nie stanowiły mobbingu. Nie były bowiem długotrwałe albo nie wywołały zaniżonej oceny przydatności zawodowej? Odpowiedzi należy szukać w Kodeksie cywilnym. W tej sytuacji można bowiem zastanawiać się, czy nie byłoby zasadnym wystąpienie do sądu z pozwem o ochronę dóbr osobistych pracownika. Zachowania mobbera to bowiem nic innego jak celowe i długotrwałe naruszanie dóbr osobistych. Jakie dobra osobiste posiada pracownik? Przede wszystkim godność, którą pracodawca obowiązany jest szanować. Nadto dobre imię, zdrowie, prawo do prywatności, tajemnicy korespondencji itp. itd. W przypadku więc, gdy pracownik doznał ze strony pracodawcy bezprawnych zachowań, godzących w jego dobra osobiste, może na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego żądać od pracodawcy chociażby przeprosin czy zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Proces o ochronę dóbr osobistych a mobbing Proces o ochronę dóbr osobistych wydaje się jednak bardziej „przyjazny” i mniej skomplikowany niż wspomniany mobbing. To co pracownik musi przed sądem udowodnić, to istnienie dobra bądź dóbr osobistych, a także fakt naruszenia lub zagrożenia dobra osobistego. Przepisy wprowadzają domniemanie bezprawności naruszenia. Cały ciężar dowodu na okoliczność, iż naruszenie nie było bezprawne, spoczywa na pozwanym (np. pracodawcy). To pracodawca będzie więc musiał więc udowodnić, że nie działał bezprawnie. „Do okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia dóbr osobistych zalicza się między innymi działanie w ramach obowiązującego porządku prawnego, włączając w to zasady współżycia społecznego, wykonywanie prawa podmiotowego, zgodę pokrzywdzonego, działanie w obronie uzasadnionego interesu (ochrony wartości nadrzędnych).” – wskazał Sądu Najwyższy w wyroku z 7 lutego 2007 r., sygn. I PK 211/06. Trzeba przyznać, że jest to korzystny dla powoda (pracownika) rozkład ciężaru dowodu. I chociaż pracownik w tym przypadku poszukuje ochrony na gruncie przepisów Kodeksu Cywilnego, a nie jak zwykło się przyjmować, na podstawie przepisów Kodeksu pracy, nie ma to większego znaczenia. Cel jest jeden – uzyskanie rekompensaty pieniężnej za doznane nieprzyjemności. Czy stanie się to na podstawie przepisów Kodeksu pracy, czy na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego, jest dla pracownika sprawą drugorzędną. Ważny jest bowiem efekt, czyli przekonanie sądu, że roszczenia są uzasadnione i uzyskanie wyroku zasądzającego. Czy podstawa prawna roszczenia ma jakieś znaczenie? Podstawa prawna będzie zaś niezwykle istotna w postępowaniu dowodowym. W zależności od tego na jakiej podstawie prawnej dochodzimy roszczenia, będziemy musieli udowodnić istnienie takich czy innych okoliczności. W sprawie o mobbing pracownik musi udowodnić istnienie ośmiu przesłanek, które muszą wystąpić łącznie. W postępowaniu o ochronę dóbr osobistych należy udowodnić istnienie dobra osobistego oraz fakt naruszenia tego dobra, czyli opisać i przytoczyć dowody na okoliczność tego, na czym to naruszenie polegało. Jeśli więc pracodawca ubliżał pracownikowi można rozważać naruszenie godności i dobrego imienia. Jeśli celowo kierował go do prac znacznie poniżej kwalifikacji pracownika, można upatrywać naruszenia godności itp. W przypadku dochodzenia zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych, dodatkowo należy wykazać winę sprawcy, o czym pisałam tutaj. Należy jednak pamiętać też o tym, że nie wszystkie zachowania można rozpatrywać w kategorii naruszenia dóbr osobistych pracownika. Nie będzie np. naruszeniem godności pracownika skierowanie go do komisariatu (uzasadnione okolicznościami) celem badania trzeźwości. Nie będzie stanowiło naruszenia dóbr osobistych wręczenie wypowiedzenia w obecności innych pracowników. Podsumowując – pamiętaj, że nawet jeśli nie możesz czy nie chcesz dochodzić swych praw na drodze postępowania o mobbing, możliwe są roszczenia „alternatywne” dzięki którym osiągniesz podobny efekt do zamierzonego. Przed skierowaniem sprawy do sądu, dobrze jest się zastanowić nad wyborem podstawy prawnej roszczenia, w zależności oczywiście od konkretnych okoliczności sprawy. Może to bowiem zaważyć na wyniku procesu. Czasami zaś nie warto komplikować. W czym mogę Ci pomóc?

Zniesławienie w internecie nie ogranicza się tylko do celebrytów i innych osób publicznych w sieci. To przestępstwo, które może dotknąć „zwykłych” obywateli. Jeśli krzywdzące słowa zostaną zamieszczone na social mediach, to ich autorowi może grozić nawet rok więzienia. Co warto wiedzieć o zniesławieniu, jak z punktu Objawy mobbingu są jak dźwięki w starym domu. Można się ich z czasem nauczyć. Tak jak wiesz, która deska skrzypi, gdy na niej staniesz, tak samo dokładnie wiesz, kiedy szef wydrze na Ciebie mordę. Tylko po co latami się do tego przyzwyczajać, gdy można rozpoznawać nawet najwcześniejsze objawy? Rodzaje mobbingu Chociaż mobbing kojarzy się głównie z biednym pracownikiem i szefem oprawcą, warto uświadomić sobie, że to nie jedyny rodzaj mobbingu. Istnieją dwa warianty i każdy z nich może być równie szkodliwy. Mobbing pionowy (ukośny) – Występuje w relacji pracodawca – pracownik, oparty jest o różne poziomy hierarchii zatrudnienia. Mobber wykorzystuje siłę swojej pozycji i możliwości z tym poziomy (prosty) – Występuje między pracownikami na tym samym poziomie hierarchii. Nie musi to być to samo stanowisko, wystarczy, że są równorzędne i żadne z nich nie jest ważniejsze od drugiego. Mobbing dzieli się również ze względu na działanie, które wcale nie dla każdego jest oczywiste. Wydaje nam się, że mobbing to tylko osobiste docinki i podrzucanie kupy do kieszeni płaszcza, co miało miejsce między nauczycielami w jednej z polskich szkół. Jednak zdarzają się sytuacje, gdzie mamy do czynienia z prawdziwym strategiem posługującym się innymi, by zamaskować własne ruchy. To taki Napoleon podrzucania fekaliów w białych rękawiczkach. Mobbing bezpośredni – Klasyczna forma, czyli osobiste uwagi, przytyki, wyśmiewanie, czy groźby. Najczęściej spotykany, łatwy do niebezpośredni – Forma działania przez otoczenie, bez kontaktu z ofiarą, czyli rozsiewanie nieprawdziwych informacji, zniesławienie czy donosicielstwo. Występuje zdecydowanie rzadziej, a przez stopniowy wzrost niechęci reszty pracowników, ciężko ustalić mobbera. Prawda czy rozsiewanie szkodliwych plotek? Fazy mobbingu Skoro już wiesz, że ciosu poniżej pasa możesz spodziewać się z każdej strony, pora przyjrzeć się fazom mobbingu. Cały proces niszczenia drugiej osoby nie zaczyna się od razu z grubej rury. Faza wczesna (przygotowanie) Moment narodzin mobbingu, najczęściej wynikający z nierozwiązanego lub nieodpowiednio zakończonego konfliktu. Mogła to być błahostka, która osobiście dotknęła daną osobę lub kwestia zagrożenia pozycji mobbera. Dlaczego mobber uznaje Cię za zagrożenie pisałem w poprzednim tekście. Konflikt przeradza się ze sporadycznego sporu w regularną wojnę. Ma na celu jak najmocniej umniejszyć pozycję ofiary mobbingu, a nawet wyeliminować ją ze środowiska pracy. Prowokowanie zaczyna się od delikatnych form jak utrudnianie przepływu informacji, niechęć do dzielenia się wiedzą, czy pomijanie w zgromadzeniach związanych z pracą. Ma to na celu późniejsze podważanie kompetencji i zaangażowania w pracę. Ofiara mobbingu najczęściej nie zdaje sobie sprawy z tego, że mobbing już się zaczął, przez co nie może poprawnie ocenić sytuacji. Pojawiają się pierwsze oskarżenia o niedopełnianie swoich obowiązków, często bez argumentów. Faza eskalacji (walka ofiary) Mobber zaczyna wykorzystywać wcześniej przygotowany grunt. Uwagi wobec jakości pracy są coraz częstsze i przestają być przekazywane w cztery oczy. Zaczynają się głośne przytyki, na które z frustracji ofiara reaguje nerwowo. Ofiara mobbingu zaczyna być postrzegana jako nierzetelna przez coraz większą liczbę współpracowników. Przez to nie może liczyć na wsparcie. Stara bronić się samodzielnie, przedstawiając logiczne argumenty. Te jednak niczego nie dają. Każdy jest zajęty swoimi sprawami i izoluje się od słuchania kolejnych narzekań na wrednego szefa lub kolegę. Zresztą jeżeli ktokolwiek próbuje stanąć po stronie pokrzywdzonego, również oberwie. Nikt nie chce ryzykować własnego spokoju dla obcej osoby. Te warunki bardzo sprzyjają mobberowi. Ofiara mobbingu zaczyna wyraźnie odczuwać stres, pojawia się zwątpienie, rezygnacja i strach. Ktoś musi być kozłem ofiarnym Faza zaawansowana (nasilenie agresji mobbera) Ofiara staje się kozłem ofiarnym każdej sytuacji w firmie. Nawet jeżeli nie jest bezpośrednio związana ze sprawą. Łatka została przyklejona na dobre, mobber odcina kupony i stosuje coraz więcej zagrań. Mogą to być poważne pomówienia, rozsiewanie fałszywych informacji, fabrykowanie dowodów. Otoczenie separuje się niemal całkowicie lub tylko udaje zainteresowanie problemem. Część współpracowników zaczyna wręcz ignorować samą obecność ofiary mobbingu. Skumulowany stres prowadzi do emocjonalnych reakcji, a nawet wybuchów agresji, co tylko pogarsza sprawę i wizerunek. Mobber osiąga cel przedstawienia ofiary jako tej złej strony. Ofiara mobbingu przestaje być w stanie poprawnie wykonywać nawet podstawowe obowiązki, czym tylko potwierdza wykreowaną opinię o niekompetentnym pracowniku. Faza ostateczna (degradacja ofiary) Nie chodzi o to, że mobber nawciągał się prochów i ma teraz fazę ostateczną, choć tłumaczyłoby to dlaczego ma tak nasrane we łbie (a Ty w płaszczu). Jeżeli do tej pory nie udało się przegonić Cię z pracy, to oprócz bycia niszczonym na polu zawodowym, dołoży Ci się jeszcze personalnie. Podkładanie świni wychodzi poza miejsce pracy i zaczyna odbijać się na rodzinie poszkodowanego. W mniejszych miejscowościach z jedną szkołą bardzo łatwo można dostrzec przeniesienie konfliktu na dzieci. Nagle Twoje bombelki nie będą mogły bawić się z innymi. Twoja żona nie jest już witana w osiedlowym sklepiku z taką życzliwością jak kiedyś. Twój samochód przypadkiem się porysował. Gdybyś jednak zrezygnował z pracy, w ramach referencji mogą „narobić” Ci w papierach. Co oni mają z tą kupą? Może jakieś zatwardzenie? Na odchodne wsyp im do herbaty coś na przeczyszczenie. Jeżeli jako ofiara mobbingu nie będziesz wystarczająco silny lub nie powiesz „dość” odpowiednio wcześnie, czekają Cię poważne problemy: stany depresyjne, kryzysy rodzinne, mogą wystąpić myśli lub nawet próby samobójcze. Jak rozpoznać mobbing w pracy? Oznaki mobbingu Wiem, że wpadłeś tu po gotowca i czytasz tekst machając głową jak te samochodowe psie maskotki czekając na konkrety. Proszę bardzo, oto one. Oznaki mobbingu pogrupowałem według skali podłości. Żebyś wiedział, co czeka Cię w najbliższym czasie. Taktyka utrudniania wykonywania pracy Najlżejsza forma mobbingu, często ignorowana i tłumaczona, że ten typ już tak ma. Nie usprawiedliwiaj. To początek mobbingu. Baśka też tłumaczyła, że mąż jej przylał tylko raz po piwie, a teraz co roku na karnawał przebiera się za śliwkę. Ograniczanie dostępu do informacjiBrak dzielenia się wiedzą i doświadczeniemPomijanie w zgromadzeniach związanych z pracąZarzucenie obowiązkamiCiągła zmiana wymagańZlecanie zadań powyżej kompetencjiNadmierna kontrolaObarczanie odpowiedzialnością, przy jednoczesnym ograniczaniu możliwości podejmowania decyzji Taktyka pomniejszania kompetencji Mylić się jest rzeczą ludzką, winić innych za błędy jest rzeczą przełożonych. Przygotuj się na to, że to Twoja wina, Twoja bardzo wielka wina. Nieważne co zrobiłeś, nie zrobiłeś albo nie miałeś z tym nic wspólnego. Przypisywanie sobie cudzych zasługDyskredytowanie osiągnięćPodawanie umiejętności w wątpliwośćCiągła, bezpodstawna krytyka i upominaniePrzerywanie wypowiedziZlecanie zadań poniżej kwalifikacjiBudzenie poczucia winyPrzypisanie roli kozła ofiarnego Teraz już wiesz, jak czuje się Twój mąż, gdy opowiada o wypadzie na ryby Taktyka izolacji Spychologia to co prawda zarzucanie pracą innych, ale nie miałem tu lepszego żartu. Umówmy się, że jesteś spychany na bocz tor „ważności” w firmie. Rób swoje i się nie odzywaj. Nie pokazuj. Zniknij. Odseparowanie miejsca pracyUtrudnianie komunikacji z innymiOgraniczanie dostępu do pomieszczeń służbowychUnikanie rozmów i traktowanie jak powietrzeOgraniczanie możliwości wyrażania własnego zdaniaNiedopuszczanie do głosu Taktyka upokorzenia Znasz ten kawał? „Dlaczego zatrudnia pan tylko żonatych mężczyzn? Bo są przyzwyczajeni do poniżeń i obelg”. ŁEHEHEHE, takie śmieszne jak polskie kabarety. Jest Ci do śmiechu? Zaraz nie będzie. SarkazmNieodpowiednie żartyOśmieszanieZniesławienieObraźliwe gestyPubliczne krytykowanie wyglądu i zachowańSugerowanie zaburzeń psychicznychPomniejszanie samooceny Taktyka zastraszenia Jeśli słyszysz „masz jakiś problem?” częściej od swojego szefa niż dresów w bramie, to masz problem. A jak masz problem, to robi się nieciekawie. Przemoc ekonomiczna – obcinanie premii, nagród oraz nieprzyznawanie podwyżki lub awansuPrzymusowe zostawanie po godzinach pracyZakaz robienia przerwStraszenie zwolnieniem z pracyZakładanie pracownikowi „dzienniczka”Groźby Sporo tego prawda? Ale jak reagować na mobbing? Jak z nim walczyć? Co za to grozi? I jakie są skutki mobbingu? To wszystko w kolejnych odcinkach… Na razie skup się na rozpoznaniu oznak mobbingu, następnym razem nauczę Cię jak rozpoznać samego mobbera i co sprawia, że na swoją ofiarę wybiera konkretną osobę. Trzymaj się i uważaj na płaszcz. Mobbing – Cykl Edukacyjny Czym jest mobbing? I dlaczego nie jesteś ofiarąJak rozpoznać mobbing? Rodzaje, fazy i taktyki mobbinguMobber vs ofiara – Ich cechy oraz dlaczego się nimi stająJak reagować na mobbing wobec siebie i innych?8 Sposobów obrony przed mobbingiem i 2 na ostrą walkęJak udowodnić mobbing w pracy i dostać odszkodowanie Z Wikipedii, wolnej encyklopedii. Fałszywe oskarżenie o gwałt – zgłoszenie gwałtu, gdy w istocie do niego nie doszło. Wśród oskarżeń o gwałt kierowanych do policji bądź władz miasteczka akademickiego można znaleźć w przybliżeniu od 2% do 10% przypadków fałszywych zgłoszeń. Ze względu na różne definicje fałszywego Problemy Jakuba Dymka zaczęły się w listopadzie 2017 roku. Wtedy też na łamach ukazał się obszerny artykuł dotyczący popularnej akcji #metoo. Siedem kobiet oskarżyło Jakuba Dymka i Michała Wybieralskiego o molestowanie, mobbing oraz gwałt. Wszystkie te sytuacje opisały dość niema od razu trafiła do sądu, jednak zanim wszystko się rozstrzygnęło Jakub stracił pracę i swoją reputację. Dopiero po kilku miesiącach wszystko się wyjaśniło, a oskarżonego o przestępstwa seksualne dziennikarza oczyszczono z zarzutów. Jedna z autorek tekstu opublikowała także się dowiedzieliśmy Jakub dymek wrócił do pracy w „Przeglądzie”, jego teksty są już publikowane. Redakcja zamieściła w najnowszym numerze specjalną notkę dotyczącą jego osoby. Najpierw go prawie zgilotynowano, po roku uniewinniono. Dobrze więc, że o przyszłość Jakuba Dymka zatroskała się znana filozofka Agata Bielik-Robson. W felietonie „Co się stało z Kubą D.?” („Wysokie Obcasy”) zapytała o los byłego współpracownika „Krytyki Politycznej” i kilku redakcji. Utalentowanego publicysty o lewicowych poglądach, który w wyniku fałszywych oskarżeń został praktycznie wyzerowany z rynku pracy (poza „Tygodnikiem Powszechnym”). Od maja jest naszym współpracownikiem. W tym numerze jest jego kolejny tekst. Dostał mocno po głowie. I to od własnego środowiska. Ale przecież talentu i kompetencji mu to nie ujęło. Kuba wraca silniejszy. Zobacz także: Zobacz także: Torbicka o wpływie #metoo na przemysł filmowy: Hollywood to dżungla< . 284 104 107 22 357 249 282 122

fałszywe oskarżenie o mobbing